Jelenia Góra

wróć


 

Jacek Bierut

Pamiętam tę dziwną rozterkę. Kiedy w połowie lat siedemdziesiątych Cieplice zostały włączone do Jeleniej Góry, nie byłem zachwycony, choć z drugiej strony nagle stałem się mieszkańcem miasta wojewódzkiego, w dodatku jadąc do Jeleniej lub Sobieszowa, nie musiałem kasować podwójnego biletu. Ale nadal uważałem, że „jestem z Cieplic”.

Pamiętam i inną rozterkę, Muflon czy Gencjana? W Gencjanie próby zespołu odbywały się na scenie sporej sali widowiskowej o całkiem niezłej akustyce, w Muflonie w malutkiej niewygłuszonej kanciapce na poddaszu; sprzęt Gencjana miała dużo lepszy, jednak wygrał Muflon, coś dobrego tam wisiało w powietrzu.

Pamiętam też, gdzie można spotkać najfajniejszą dziewczynę. W Cieplicach na przystanku koło kościoła (tym w kierunku jazdy w stronę Jeleniej). Najlepiej tam przyjść 22 marca około południa. Polecam.

 

 

Natalia Jakusiewicz

W Cieplicach w czasie powodzi ludzie pływali pontonami po terenie parku. Pamiętam to.

Pamiętam, jak z kuzynem zbieraliśmy w lesie nasiona buku na sprzedaż.

Pamiętam, że mój dziadek z Jagniątkowa tańczył, grał i śpiewał w swoje dziewięćdziesiąte urodziny.

 

 

Joanna Kowalska

Pamiętam, jak podczas święta parafialnego na Zabobrzu wygrałam niebieski nienadmuchany, balon.

Pamiętam swoje pierwsze piwo w życiu. Wypiłam je wraz z Kamilem w Komitecie i wracałam z nim potem nocą przez Garnizon, rozprawiając o Masłowskiej i Jelinek.

Pamiętam, że Konrad wykradł dla mnie z Teatru Norwida plakat mojego ulubionego spektaklu Śmierć Człowieka Wiewiórki, na którym byłam siedem razy.

 

 

Andrzej Kowalski

Pamiętam, że na rogu Okrzei i 1 Maja w Jeleniej Górze był bar mleczny Karzełek, gdzie chodziło się na pierogi.

Pamiętam, że na ulicy Obrońców Pokoju w Jeleniej Górze, obok Zespołu Szkół Zawodowych Nr 3, funkcjonował bazar, na którym w przerwach międzylekcyjnych kupowaliśmy owoce na drugie śniadanie.

Pamiętam to: 25 lat temu przy ulicy Długiej w Jeleniej Górze zawaliła się górna fasada zabytkowej kamienicy. Wydarzenie było głośno komentowane w mieście.

 

 

Mateusz Stuczyński

Pamiętam pożar na fermie kur w Cieplicach, zaraz obok ośrodka WORD-u przy osiedlu Orle. Głęboką nocą, zupełnie niespodziewanie, w powietrzu unosił się zapach czegoś pieczystego. A my spaliśmy smacznie.

 

 

 


 

Jeżeli chcesz utrwalić  wspomnienia dotyczące Jeleniej Góry albo innego dolnośląskiego miejsca, przejdź do FORMULARZA ZGŁOSZENIOWEGO. Zajmie Ci to trzy minuty. 

 

 

Przeczytaj cały pamiętnik: